Cavaliada w Lublinie już za nami. Kibicom Halowego Pucharu Polski w Powożeniu Zaprzęgami Czterokonnymi przyniosła wiele emocji. Takiej eliminacji jak ta - nie było dawno...

@CAVALIADA

Edycja Lublin 2019 była bardzo emocjonująca. Zarówno czwartkowy jak i sobotni konkurs przysporzył o rumieńce na twarzy każdego kibica. Parkury postawione przez Sebastiana Bogacza okazały się niełatwym zadaniem do wykonania.

 

 

Publiczność w Lublinie dopisała jak zwykle. To miejsce cechuje wspaniała aura i niesamowita energia, którą zapewne odczuwają także zawodnicy. 

Czwartkowe zmagania wyeliminowały z rozgrywki lidera rankingu - Adriana Kostrzewę oraz Mistrza Świata - Bartłomieja Kwiatka. Pierwszy pokonał człon przeszkody maratonowej pod włos, za co został ukarany 20 punktami karnymi. Drugi popełnił na parkurze aż trzy błędy - co przekreśliło szansę na drive off. 

Do rozgrywki wszedł więc Ireneusz Kozłowski - zawodnik który utożsamia się z Lublinem i tym regionem. Wszystko szło dobrze do czasu, aż stała się rzecz nieprzewidywana i pechowa. W koło bryczki wkręciła się lejc. Pojazd został więc przez zawodnika niezwłocznie zatrzymany - luzak musiał zejść z pojazdu i szybko uporać się z powstałym problemem. Zawodnik został ukarany punktami za zejście luzaka oraz oczywiście nieubłaganym czasem, który biegł podczas postoju pojazdu. Wola walki zawodnika, pozwoliła na ukończenie przejazdu i uzyskanie punktów rankingowych z trzeciego miejsca.

Z bardzo dobrej strony pokazał się Łukasz Hałupka - zawodnik który do tej pory stawał w szrankach w kategorii amator. Bardzo dobry przejazd pod względem szybkości - jednak 3 zrzutki i ostatecznie drugie miejsce.

 

 

Formą popisał się aktualny Halowy Mistrz - Piotr Mazurek, startując w barwach nowego klubu - SJ Sokół Kunowo - oba przejazdy pokonał na czysto - bez błędów i dodatkowych sekund karnych - pewnie sięgając po pierwsze zwycięstwo w cyklu.

 

 

Sobota była nie mniej emocjonująca. 

Pech tym razem dosięgnął Łukasza Hałupkę - który został wyeliminowany z powodu przejechania trasy nie w kolejności. Po dobrym występie w czwartek - ogromna szkoda. 

 

 

Bez punktów w sobotnim konkursie pozostał także Adrian Kostrzewa - który wydawałoby się - po wygranym pierwszym nawrocie powinien wejść do drive off. Jednak po przejechaniu mety Komisja Sędziowska uznała że zawodnik został wyeliminowany ze względu na nieprzejechanie przeszkody nr 2. Skonsultowaliśmy tą decyzję z sędziami z uprawnieniami międzynarodowymi. Ich zdaniem jedynym słusznym wyjściem w tej sytuacji (zawodnik strącił zewnętrznym kołem bryczki lewą stronę bramki wraz z piłką - nie przejeżdżając ani jednym z kół przez jej światło) - było zatrzymanie czasu i zawodnika po rozbudowaniu przeszkody. Ukaranie go odpowiednio 10sek karą za rozbudowanie nie przejechanej jeszcze przeszkody - następnie odbudowa przeszkody i wznowienie czasu i jazdy od bramki nr 2. Zawodnik został jednak ostatecznie wyeliminowany - protest nie został wniesiony.

Po tej decyzji z czwartego miejsca na trzecie - przesunął się Bartłomiej Kwiatek. Wjechał na parkur pewnie korzystając z danej mu szansy - pokonał parkur z jedną zrzutką wygrywając przed Piotrem Mazurkiem o 0,77sek i Ireneuszem Kozłowskim o 1,65sek.

 

 

>>>WYNIKI<<<

Ta sytuacja namieszała w tabeli. Nowym liderem został bowiem zawodnik SLKS Książ - Bartłomiej Kwiatek (22pkt) przed Piotrem Mazurkiem z SJ Sokół Kunowo (20pkt). Adrian Kostrzewa z KS Idmar Krajkowo spadł na trzecią pozycję (16pkt). Tuż za nim zawodnik JKS Jagodne - Ireneusz Kozłowski (15pkt). Na ostatniej pozycji Łukasz Hałupka z Ranczo Rubin (12pkt).

 

 

>>> RANKING<<<

Przypomnijmy, że w tegorocznej edycji mamy dodatkową eliminację w Krakowie. Oznacza to, że do Rankingu finałowego, zawodnikom liczyć będą się cztery najlepsze starty + finał w Warszawie. Tabela może więc ulec jeszcze zmianie. Zawodnicy mają ogrom pracy do wykonania, a kibice zagwarantowane emocje do samego końca...

 

 

fot. Oliwia Chmielewska dla driving.pl

Tekst: driving.pl